Bogacili się inni. Przemysł na Górnym Śląsku

Industrializację regionu zapoczątkowano już na życzenie Fryderyka Wielkiego. Dla rozwoju przemysłu zaczął on ściągnąć tutaj fachowców. Pochodzili oni głównie w tym czasie z Gór Harzu. Do osiedlenia się na Śląsku zachęcał ich obietnicami zwolnienia ze służby
wojskowej , zwolnieniami z podatków, poprawienia sytuacji socjalnej. Fryderyk Wielki zrozumiał, że wydobycie surowców naturalnych na Górnym Śląsku może dla tego regionu  być wielką szansą na stworzenie  tu  stabilnej gospodarki w dotąd bardzo słabo zaludnionym obszarze.

Chociaż nikt wtedy jeszcze nie podejrzewał, że przemysł górnośląski miałby się rozwinąć na taką skalę,  zabrano się za industrializacje regionu  z wyjątkowym zaangażowaniem  i nakładem środków finansowych. Inwestowano na Górnym Śląsku jak na tamte czasy ogromny kapitał w rozwój przemysłu. Już pod koniec XVIII wieku stworzono tu podstawy pod jeden z najnowocześniejszych okręgów  przemysł w ówczesnej Europie.

W roku 1778 został uruchomiony został przez grafa von Redena pierwsza stalownia (Stahlerzeuger), Koulhaas w Tarnowskich Górach. Rozpoczęto wtedy na przemysłowa skale oczyszczanie żelaza za pomocą węgla. W ten sposób uczyniono wielki krok w procesie tworzenia nowoczesnego przemysłu hutniczego. Technologia ta spowodowała przeniesienie  przemysłu hutniczy z dotychczasowych obszarów leśnych na tereny gdzie wydobywano węgiel.

W roku 1784 rozpoczęto wydobycie złóż ołowiu w Tarnowskich Górach. Tutaj zainstalowano też pierwsza na kontynencie Europejskim maszynę parowa. Tarnowskie Góry stały się mekką inżynierów i górników z całej Europy. Odkrycie to stało się również impulsem do rozwoju górnictwa. W 1796 w Gliwicach zbudowano pierwszy na kontynencie piec koksowniczy. W czasie wojen Napoleońskich Górny Śląsk był zbrojownią Prus.

Dawna kopalnia Concordia, szyb Maciej. Zdjęcie: Natalia Klimaschka

Pionierem przemysłu Górnego Śląska był hrabia von Reden. Trochę później zaangażowali się  w jego rozwój inni magnaci, między innymi  hrabia Carl Wolfang von Ballestrem i jego syn  Franz von Ballestrem. Do największych przemysłowców tego pierwszego okresu należał  Karl Godula zwany „Królem cynku”.  Zaczynał swoja drogę życiową jako prosty robotnik w zakładach Ballestrema, by po kilkudziesięciu latach stać się głównym zarządcą ich imperium. Potem usamodzielnił się  i w ciągu 20 lat zbudował wielkie własne  przedsiębiorstwo. Jedno z największych w owym czasie na Górnym Śląsku.

Ale Godula była absolutnym wyjątkiem. Zakłady przemysłowe powstawały na terenie wcześniejszych latyfundiów górnośląskich arystokratów. Byli oni dostatecznie bogaci, by samodzielnie inwestować. Wszystkie te wczesnokapitalistyczne zakłady przemysłowe w tym regionie miały jedną charakterystyczna cechę, która odróżniała je od innych regionów. Najczęściej  były własnością jednego właściciela. Górnośląski przemysł był, nie jak w Zagłębiu Ruhry, własnością spółek akcyjnych, tylko od początku był dziełem kilku magnatów i ich dyrektorów.

Lampki z Kopalni Concordia, Zdj. Natalia Klimaschka.

Ważną rolę w tym procesie książęca rodzina von Pleß z Pszczyny. Hans Heinrich XI Fürst von Pleß,  stał się najbogatszym człowiekiem Niemiec przed I wojną światową. Wielkiego majątku dorobili się dawni właściciele ziemscy jak Thiele-Winckler, Donnesmarck,  czy Schaffgotsch. 

Rozwój przemysłu na Górnym Śląsku miał w swoim pierwszym okresie, do połowy XIX wieku  jedno wielkie ograniczenie. Górny Śląsk leżał oddalony o setki kilometrów od innych wielkich aglomeracji miejskich i centrów przemysłowych Prus. Transport węgla i innych wyrobów górnego Śląska nastręczał potężnych problemów. Najważniejszą arterią komunikacyjną była rzeka Odra.

Odra była w tym czasie jednak kapryśna, żegluga po niej ze względu na wahające się stany wód szalenie utrudniona. Tym bardziej, że port rzeczny okręgu przemysłowego znajdował się dopiero Koźlu. Był od centrum okręgu przemysłowego oddalono o kilkadziesiąt kilometrów. Transport droga lądowa wielkich ilości surowców i towarów był w tamtych czasach nieomal nie wykonalny. 

Dlatego też Śląsk w tym pierwszym okresie w gospodarce Prus miał niewielkie znaczenie. Dopiero odkrycie maszyny parowej jako środka napędowego w kolejnictwie otworzyły przed naturalnymi skarbami Górnego Śląska dotąd niespodziewane możliwości i stało się podstawą potężnego przemysłu. W roku 1845 połączyła linia kolejowa Berlin z Wrocławiem i Opolem. Stąd poprowadzona została wkrótce do Tarnowskich Gór. Dopiero z wprowadzeniem kolej rozpoczął się rozwój gospodarczy regionu w iście amerykańskim stylu. Gwałtowny rozwój gospodarczy nastąpił dopiero  w latach 60. XIX wieku.

Okazało się, że na mało którym kawałku ziemi znajdowało  się naraz tyle wówczas nadających się do przemysłowej eksploatacji pokładach surowców naturalnych, co na Śląsku. Znajduje się tu tyle węgla, co na całej wyspie Anglii. Złoża węgla uchodziły przed I wojną za największe na kontynencie europejskim. Te surowce stały się teraz podstawa błyskawicznego rozwoju regionu w iście amerykańskim stylu.

Od połowy XIX wieku stworzone został w ciągu kilkudziesięciu lat drugi, po zagłębiu Ruhry,  największy obszar przemysłowy Niemiec. Przemysł górnośląski jest jednym z najnowocześniejszych w tym czasie  na świecie. Działo się to kosztem potężnych, najczęściej prywatnych inwestycji. 

Kopalnia Concordia. Zdjęcie: Natalia Klimaschka

Przed pierwszą wojną produkowano tutaj 25% niemieckiego węgla. Górny Śląsk produkował przed wojną 2,5 razy więcej węgla kamiennego niż cesarstwo Austriacko-Węgierskie, dwa razy tyle jak Rosja i Belgia. Ilość wydobywanego tu węgla, pominąwszy Anglię, Amerykę i Zagłębie Ruhry, była jedynie porównywalna z produkcją całej Francji. Produkcja cynku wynosiła 63 % produkcji niemieckiej 17 % produkcji ogólnoświatowej. Tutaj miało miejsce 25 % niemieckiej produkcji ołowiu. Tu  zbudowano również  jeden z najbardziej rozwiniętych w ówczesnych  Niemczech przemysłów cementowych.    

Prawa wydobywcze wynikające z posiadanej ziemi szybko spowodowały, że ziemianie stali się przemysłowcami. Na początku XX wieku na 10 magnatów przypadało 80% całkowitego wydobycia węgla na Górnym Śląsku. 

Ale pamiętać też trzeba, że rozwój tego przemysłu, nijak nie był samodzielnym dziełem społeczeństwa Górnego Śląska. Zbudowali go niemieccy, najczęściej pruscy inżynierowie i menagerowie. Dla własnego, egoistycznego zysku zostali oni tutaj sprowadzeni przez autochtonicznych, górnośląskich arystokratów. To oni opłacali te pruskie elity z własnych, prywatnych środków. Natomiast środowiska prostych Autochtonów nie były w żaden sposób beneficjantami tego procesu modernizacyjnego, tylko jego ofiarą. Industrializacja stałą się źródłem ich nędzy i społecznej deklasacji.

Galeria zdjęć: Kopalnia Concordia, autor: Natalia Klimaschka