Przez żołądek do tożsamości

Kulinarna wystawa w Haus Schlesien

Mało kto uświadamia sobie, że nawyki kulinarne stanowią jeden z najważniejszych elementów tożsamości. W środowiskach przesiedleńców w Niemczech przyzwyczajenia te utrzymywały się dziesiątki lat i współdecydowały o ich odrębności. A później stały się trwałym elementem przyzwyczajeń kulinarnych w Republice Federalnej. Kuchni regionalnej przyniesionej przez przesiedleńców poświęcona jest wystawa  zorganizowana w Haus Schlesien w Königswinter.

Mała Ojczyzna kojarzą się najczęściej  obiektami architektonicznymi, pejzażem, regionalnymi bohaterami. Dla znakomitej większości ludzi ziemia rodzina to jednak osobiste przeżycia. W tych doświadczeniach przyzwyczajenia kulinarne odgrywają wielką rolę. Pamięć o tym co jedliśmy jako dzieci przy stole wigilijnym, czy prostej codziennej kolacji pozostaje najczęściej przez całe życie. Produkty i dania z tamtego okresu lubimy potem najczęściej przez całe życie.

Świadomość znaczenia jedzenia dla naszej pamięci o małej ojczyźnie stała się inspiracją do wystawy „Essen und Trinken, Identität und Integration der Deutschen des östlichen Europa”, którą możemy zobaczyć w Haus Schlesien w Königswinter. Jest ona poświęcona szeroko pojętym problemom jedzenia i picia, życia codziennego, tożsamości i integracji.

Uświadamia ona, jak różnorodność kulinarnych tęsknot jest pochodną krajobrazów, klimatu, gleb, lasów, mórz, jezior i rzek. Wszystko to miało decydujący wpływ na produkty rolne i wynikające z nich żywienie ludności. Ale regionalne jedzenie wynikało również ze struktury własnościowej. Lekka lub ciężka praca fizyczna, przynależność do określonej klasy społecznej, bogactwo lub ubóstwo również decydowały o codziennym menu.

Swoje przyzwyczajenie i kulinarne fascynacje przewozili przez dziesiątki lat przesiedleńcy z Europy Wschodniej, również z Górnego Śląska. I trwali też przy nich. Czy można sobie wyobrazić śląską rodzinę w Hamburgu czy Monachium, która na Święta Bożego Narodzenia nie stawia na stole makówki. I to właśnie dziedzictwo kulinarne przyczyniło się w kluczowy sposób do zachowania tożsamości Autochtonów w Niemczech.

Ale wystawa w Haus Schlesien zajmuje się również realiami życia uchodźców po 1945 roku. Opowiada o czasach głodu w pierwszych powojennych latach. Był on dla niemieckiego społeczeństwa niemieckiego szokiem, ponieważ był zjawiskiem nie znane od setek lat. Wystawa pokazuje jak rosnąca zamożność społeczeństwa odbijała się na nawykach kulinarnych. W jaki sposób Autochtoni przejmowali wzorce otocznia i w jaki sposób sami je kształtowali. Prezentowane są przepisy rodzinne, typowe potrawy, domowe meble, przybory kuchenne i wiele innych. Wystawę uzupełniają oryginalne recepty kulinarne.

Ale przyzwyczajenia kulinarne miały również konsekwencje ekonomiczne. Regionalne, dla przykładu Górnośląskie  produkty, produkowały najczęściej firmy spożywcze, które tutaj też miały swoje korzenie. Wiele z tych artykułów stało się integralną częścią zachowań kulinarnych całego niemieckiego społeczeństwa. Niektóre znane do dziś firmy produkujących luksusową żywność ma swoje korzenie w Europie Wschodniej. Miały one znaczącą rolę w rozwoju gospodarczym Niemiec po drugiej wojnie światowej.

Współcześni Niemcy kupują i jedzą wiele tradycyjnych produktów nie zastanawiając się na ich pochodzeniem czy historia. Nie reflektują już, że określone produkty przynieśli ze sobą przesiedleńcy z Europy Wschodniej. Ale po wojnie regionalna kuchnia przesiedleńców była jednym z tych elementów, który przyczyniły się do ich akceptacji w zachodnioniemieckim społeczeństwie.

Wystawę w Haus Schlesien można oglądać do 20 września 2020.