Pomnik dawno zapomnianych ofiar

Mieszkańcy Wójtowej-Wsi sami odnawiają tablicę poświęconą I. wojnie światowej

Prawie stuletni pomnik w Opolu-Wójtowej Wsi w końcu doczeka się remontu. To wszystko za sprawą spontanicznej inicjatywy mieszkańców, którzy dbając o pomnik, pielęgnują również pamięć o swoich przodkach. Szkoda, że nikomu poza mieszkańcami Wójtowej Wsi tak naprawdę na tym nie zależy.

Dla ochrony pomników powołano różne instytucje i urzędy. Za dbałość o nie odpowiedzialni są konserwatorzy zabytków. Oczekiwać można by też większego zainteresowania dla sprawy ze strony  stowarzyszeń, które same deklarują na swoich sztandarach ochronę kultury, języka i tożsamości. Tymczasem mieszkańcy Wójtowej wsi pozostali z problemem niszczejącego pomnika dalece sami. 

Pomnik powstał w 1925 roku w celu upamiętnienia ofiar I Wojny Światowej spośród ludności autochtonicznej. Na dwóch tablicach umieszczono nazwiska 40 poległych mieszkańców dawnego Vogtsdorf (Wójtowa Wieś).

Monument został częściowo zniszczony w 1945 roku. Ówczesna władza ludowa, starając się wymazać wszystko co niemieckie i zdusić w ludziach pamięć o przodkach, nakazała usunąć niemieckojęzyczne napisy i niemieckobrzmiące nazwiska poległych. Na szczęście jednak nie usunięto tablic całkowicie, a jedynie zatynkowano je. Po przemianach w Polsce w 1989 roku, z inicjatywy mieszkańców, usunięto tynk i wyremontowano po raz pierwszy pomnik.

Znajdują się na nim również kontrowersyjne inskrypcje w języku niemieckim: „Wierność za wierność”, „Oni stoczyli dobry bój” oraz „Ofiarom wojny światowej 1914-1918 postawiony przez wdzięczną gminę”. Ich ideowa orientacja jest oczywiście  trudna do zaakceptowania, chociaż z perspektywy czasu napisy mają już tylko historyczny wymiar.

Tablice były zniszczone do tego stopnia, że nie dało się odczytać niektórych nazwisk. Po remoncie dodano dwie dodatkowe tablice upamiętniające 82 ofiary II. wojny światowej. Najczęściej były to osoby, które były przodkami inicjatorów obecnego remontu pomnika i pozostałych mieszkańców dzielnicy.

W marcu 1997 roku nieznani sprawcy podpalili na cokole pomnika opony. Po ugaszeniu pożaru mieszkańcy sami go uprzątnęli i wyremontowali. Obecnie, po prawie stu latach od powstania i 23 latach od ostatniego remontu mieszkańcy ponownie pragną odnowić pomnik.

Autochtoni z Wójtowej-Wsi uznali, że pomnik stanowi pamiątkę o ofiarach, dziadkach, pradziadkach, którzy polegli podczas obu wojen. Że stanowi świadectwo, w jaki sposób zmanipulowano ich przodków. Ale jednocześnie jest symbolem trwania przy własnej tożsamości  historycznej. I trudno temu zaprzeczyć, że tego typu zabytki pozwalają nam w codziennym pędzie się zatrzymać i pomyśleć o pradziadkach. Że obiekty takie są już powoli  jedynymi elementami, które tą pamięć materializują.

Inicjatywa mieszkańców Opola-Wójtowej Wsi jest dowodem na to, iż można bez pompatycznie brzmiących zapowiedzi, bez szyldów, sztandarów i bez zbędnych podziałów zrobić coś dla podtrzymania tożsamości. Zrobić coś, co zdecydowanie będzie miało większą wartość, niż wsparcie klubu piłkarskiego.

* * *

Koszt remontu pomnika oszacowano na 19 000. Jak dotąd inicjatorzy jego odbudowy zebrali około 7 600 zł. Kwestowano na ten cel chodząc od domu do domu.

Każdy może wesprzeć zbiórkę wpłacając darowiznę na konto: 97 1050 1487 1000 0005 0342 4046 z dopiskiem „wpłata na remont pomnika w Wójtowej Wsi”. Jeżeli kwota na koncie przekroczy potrzebną do sfinansowania remontu, nadwyżka zostanie przekazana na cele charytatywne i wesprze opolskie hospicjum.

Paulina Fesser