Film tęskni za Śląskiem

Filmowcy o doświadczeniach zrobionych na Górnym Śląsku

Śląsk jest fotogeniczną krainą. Poprzemysłowe ruiny, pałace, familoki. Dwustuletnia historia przemysłu. Od wielu lat przyciąga filmowców z całej Polski i jest scenerią wielu filmów. Silesia Film, instytucja kultury Urzędu marszałkowskiego w Katowicach, postanowiła zapytać filmowców, co ich w tym regionie fascynuje.

Silesia Film zajmuje się ochroną artefaktów związanych z produkcją filmów, ich promocją i upowszechnianiem. W czasach pandemii, kiedy zamarły kina i plany filmowe, Silesia film postanowił zapytać znanych filmowców o doświadczenia z pracą na Śląsku i możliwy powrót. O swoich wrażeniach opowiedzieli m.in twórcy takich filmów jak ,,Ja teraz kłamię”(Paweł Borowski), ,,Odnajdę cię” (Beata Dzianowicz), czy „Jesteś Bogiem” (Leszek Dawid).

Wypowiedzi filmowców były publikowane na stronach Silesia Film od maja do lipca w tygodniowych odstępach.

Zainteresowanie Śląskiem wśród filmowców okazuje się z bardzo różnych pobudek:

Paweł Borowski – reżyser ,,Ja teraz kłamię” (2019) wybrał Śląsk ze względu na architekturę i atmosferę: ,,Zależało mi, by widz odnalazł się w tej rzeczywistości, a jednocześnie od początku miał jasny komunikat, że to świat nieistniejący, osadzony gdzieś poza czasem.” ,,Śląsk okazał się miejscem, które idealnie spełniało te kryteria. Z jednej strony fenomenalne budynki lat 60. i 70., a z drugiej współczesny design i bardzo nowoczesne architektoniczne perełki. Dzięki połączeniu tych dwóch elementów udało się wykreować naprawdę wyjątkowy świat. Myślę, że niezwykłość tego świata to w bardzo dużym stopniu zasługa właśnie Śląska i jego architektonicznego bogactwa.”

Śląsk potrafi być klimatyczny: tu poranek w Lublińcu, fot. Damian Siwiaszczyk

Urodzona w Katowicach Beata Dzianowicz – reżyserka ,,Odnajdę cię” chwali różnorodność regionu i jego mieszkańców : ,,Śląsk daje ogromne możliwości. Jest tak różnorodny, że z pewnością nadawałby się na tło epickich historii dziejących się przez pokolenia. Trafialiśmy w tak przedziwne miejsca, tak wyraziste, że chciało się układać historie specjalnie pod nie!” ‚,Robienie filmu u siebie ma jeszcze jedną olbrzymią przewagę. Ekipa filmowa to w końcu nie tylko ekscytujący goście, ale straszni przeszkadzacze… Zajmują parking, świecą w okna (czasem w nocy), mówią coś przez megafon… Katowiczanie znosili to fantastycznie! A jeśli nawet ktoś nas przyszedł na nas nakrzyczeć, to robił to przynajmniej „po naszemu i szło się dogadać!””

Leszek Dawid – reżyser ,,Jesteś Bogiem” wybrał Śląsk z bardziej prozaicznych powodów; to tu żyli bohaterowie jego filmu: ,,Nie było wątpliwości, że zdjęcia muszą być realizowane tam, gdzie ta historia się wydarzyła. Chciałem, żeby film oddychał tkanką, która oddychają nasi bohaterowie. Przyjechaliśmy na Śląsk wiernie oddać realia historii, ale też lepiej zrozumieć ludzi i świat przedstawiany. Chcieliśmy nasiąknąć tą rzeczywistością. W efekcie spędziliśmy tam bardzo dużo czasu: najpierw na dokumentacjach, potem na zdjęciach. Ujmująca autentyczność i siła. Serdeczność i honor. Taki Śląsk zapamiętam.” Poza tym ma podobne do Beaty Dzianowicz zdanie na temat Ślązaków : ,,Ekipa robotników bez problemu wstrzymywała prace buldożerów na czas ujęcia. Takiej symbiozy doświadczaliśmy wszędzie. Ogromne zaangażowanie lokalnej społeczności. To bardzo pomagało logistycznie, a zarazem dawało poczucie, że robimy film naprawdę ważny. Kręciliśmy wiele scen zbiorowych – przychodziły tłumy, każdy chciał pomóc, zostawał dłużej niż trzeba było.”

Pozostaje mieć nadzieje, że filmowcy będą dalej ulegać fascynacji regionem i tworzyć filmy, które będą się przyczyniać do zrozumienia skomplikowanych losów tej ziemi i tożsamości mieszkańców.